W dobie blokad pomocy humanitarnej Caritas Polska wspiera finansowo rodziny w Strefie Gazy, aby mogły kupić podstawowe produkty: wodę pitną, jedzenie czy opał.
W powszechnym wyobrażeniu pomoc humanitarna to sznur ciężarówek z żywnością i produktami pierwszej potrzeby. Jednak w Strefie Gazy, pełnej blokad i ograniczeń transportowych, ten obrazek staje się niebezpieczną iluzją. Wjeżdżają tu ciężarówki z jedzeniem, ale w większości nie jest to pomoc humanitarna, tylko towary na sprzedaż. A przecież w Strefie Gazy nie ma miejsc pracy, nie ma możliwości zarobienia pieniędzy. W tych okolicznościach, wsparcie finansowe staje się najskuteczniejszym narzędziem ratowania życia.
Kiedy ciężarówki z pomocą stoją w milczących kolejkach, wsparcie finansowe dociera bezpośrednio do rąk potrzebujących, zamieniając się w realną szansę na przetrwanie kolejnej nocy. Tymczasem potrzeby mieszkańców Gazy rosną, także na skutek sytuacji pogodowej. Gdy temperatura w nocy spada do 10 stopni, a prowizoryczne namioty gniją w skażonej wodzie powodziowej, czas staje się najcenniejszą walutą.
Dziś w Strefie Gazy ponad milion osób nie ma dachu nad głową, a 40% populacji walczy z powodziami. W tych warunkach wsparcie finansowe to nie są „tylko pieniądze”. To sucha odzież, ciepły posiłek i sygnał, że świat nie odwrócił wzroku.
Iluzja pomocy: stragany pełne słodyczy i czipsów
Radosław Sterna, ekspert Caritas Polska ds. Bliskiego Wschodu, zwraca uwagę na zjawisko, które wielu może zaskoczyć: żywność na lokalnych rynkach w Strefie Gazy jest dostępna w większej ilości niż rok temu. Problem jednak leży gdzie indziej.
Sytuacja humanitarna nie poprawiła się znacząco. Większość produktów żywnościowych, które wjeżdżają do Gazy w ciężarówkach, to transporty komercyjne, czyli przeznaczone na sprzedaż. To jest jak lizanie lizaka przez szybę. W Gazie nie ma pracy, nie ma możliwości zarobienia pieniędzy, żeby to jedzenie kupić, więc tak naprawdę ta żywność wciąż jest nieodstępna. Druga sprawa to kwestia jakości tego, co do Gazy wjeżdża, a są to głównie słodycze, czipsy, żywność wysokoprzetworzona. Pamiętajmy, że mamy tam do czynienia z ludźmi, którzy od dawna nie funkcjonują normalnie, są niedożywieni, ich organizm są wycieńczone. Ciastka i cukierki nie poprawią ich stanu zdrowia.
Zachować resztki godności
Wsparcie finansowe ma jeszcze jeden, kluczowy wymiar, o którym rzadko mówi się w mediach: przywracanie podmiotowości. Człowiek, który stracił dom, rodzinę i poczucie bezpieczeństwa, staje się „beneficjentem” – anonimowym numerkiem w statystyce. Możliwość podjęcia samodzielnej decyzji, nawet w sprawie tak drobnej, jak kupno żywności, przywraca ludziom resztki kontroli nad własnym losem, nawet w skrajnie trudnych warunkach.
Nie możemy ulegać próbom dehumanizacji mieszkańców Gazy. Nie wolno nam patrzeć na tragedię tych rozmiarów z obojętnością, uznając śmierć tylu ludzi tylko za nieunikniony koszt działań wojennych. Ponowne otwarcie przejścia granicznego daje jakąś nadzieję, ale porozumienie w Gazie jest bardzo kruche, a my widzieliśmy już wiele niedotrzymanych obietnic — podkreśla ekspert Caritas Polska.
Gotówka przekazana Caritas Polska to szybkość, bo środki docierają na miejsce w kilka chwil, oraz elastyczność – pieniądze pozwalają kupić to, co w danym momencie jest konieczne: dziś są to koce, a jutro leki na hipotermię.
Możemy pomóc Strefie Gazy
- wysyłając BLIK na telefon o treści RODZINA RODZINIE na numer +48 668 070 000
- wysyłając przelew tradycyjny z dopiskiem RODZINA na konto 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384
- zlecając jednorazowy lub stały przelew przez stronę caritas.pl/rodzina/















