Czcionka:

  • A
  • A
  • A

Kontrast:

  • A
  • A

Animacje:

  • Wznów animacje Zatrzymaj animacje
  • Facebook
  • Youtube
  • Instagram
  • Linkedin
  • Mail
  • Twitter
  • Vk
Caritas Polska
  • O nas
    • O Caritas Polska
    • Standardy zarządzania
    • Misja i statut
    • Struktura i kierownictwo
    • Raporty i sprawozdania finansowe
    • Centrum Analiz
  • Pomoc w Polsce
    • Powódź w Polsce
    • Tak. Pomagam!
    • Świeca Caritas
    • Hospicja
    • Dzieci
    • Pomoc żywnościowa
    • Seniorzy
    • Bezdomni
    • Migranci i uchodźcy
    • Ekologia integralna – NFOŚ
  • Pomoc na świecie
    • Strefa Gazy
    • Afryka
    • Wenezuela
    • Ukraina
    • Jemen
    • Misje
    • Kuba i Jamajka
    • Rodzina Rodzinie
    • Szkoła szkole
  • Chcę pomóc
    • Darczyńcy indywidualni
    • Darczyńcy biznesowi
    • Rozliczenia darowizny
    • Wolontariat
    • Aktualne zbiórki
    • 1,5% podatku
  • Praca
  • Kontakt
    • Szukam Pomocy
    • Wyrażenie zgody
    • Caritas Polska
    • Caritas w diecezjach
    • Kontakt dla mediów
    • Kontakt dla Darczyńców
  • Wspomóż
  • Szukaj
  • Menu
Gabriel, czyli życie na kontrze [ŚWIADECTWO]
Jesteś tutaj: Caritas Polska / Posts / Gabriel, czyli życie na kontrze [ŚWIADECTWO]
12 stycznia 2019Caritas DiecezjeCaritas w PolsceAktualności

Jeśli wydaje się nam, że przemiana, jakiej doświadczył Szaweł, to historia, która dziś nie ma prawa się zdarzyć, jesteśmy w błędzie. Działanie Boga w nas jest wciąż widoczne i tak samo cudowne. Dowodem niech będzie życie Gabriela – nawróconego bandyty, który dziś pomaga innym ponieść się z kryzysu.

Przez całe życie byłem na kontrze. Na kontrze do tego, co widziałem we własnym, rodzinnym domu jako dziecko, a potem nastolatek. Potem na kontrze do świata dorosłych, a szczególnie do tych, którzy szybko się wzbogacili i obnosili się ze swoim bogactwem i chamstwem. Potem na kontrze do mojego własnego życia, jakie coraz bardziej ciągnęło mnie w dół. Aż do teraz, kiedy moje życie zmieniło swój bieg o 180 stopni dzięki jednej chwili przed telewizorem.

Był 1999 rok, najdłuższa pielgrzymka Jana Pawła II do Polski. Byłem wtedy bandytą, bo na złodzieja byłem zbyt leniwy. Prawdziwym bandytą z warszawskiej Pragi. Miałem respekt w moim środowisku, dla tamtejszych chłopaków byłem jakimś wzorem i legendą, ćwiczyłem w praktyce sztuki walki, boks i inne dyscypliny, z czego zostały mi ślady na ciele, pogruchotany bark i uszkodzony staw skokowy. No i pogruchotane życie, z którego Bóg mnie podniósł bez specjalnego w tym mojego udziału. W drodze niezasłużonej łaski.

Wtedy siedząc przed telewizorem z piwem w ręku przeżyłem wstrząs. Nagle zacząłem strasznie, strasznie płakać, trząść się, dosłownie wyć z bólu. Trwało to dość długo. Musiałem wtedy wyglądać niezbyt atrakcyjnie…

Gabriela spotykam przy mobilnej łaźni dla bezdomnych w Warszawie, gdzie jest pracownikiem obsługującym dziennie nieraz i stu chętnych. Klienci przychodzą tu w różnej kondycji życiowej. W kilku zintegrowanych kontenerach przy ruchliwej ulicy panuje wzorowa czystość i porządek. Każdy przychodzący otrzymuje czystą bieliznę, ręcznik i kosmetyki. Po chwili widzę, że to nie jest wszystko, co może tu otrzymać. Właśnie wyszedł z kabiny kolejny, wykąpany klient. Podchodzi do Gabriela i z wyraźnym respektem dziękuje, oddaje żel pod prysznic. ― A kto się ogoli za ciebie? ― rzuca przez uchylone drzwi Gabriel, podając mu jednocześnie przybory do golenia. Potem, kiedy już całkowicie odświeżony klient ponownie podchodzi do dyżurki, Gabriel skrapia mu dłonie pachnącym płynem po goleniu, w celu dopełnienia odnowy biologicznej. Na wszelki wypadek nikt nie dostaje do ręki całej buteleczki z płynem. ― No, teraz możesz iść, wyglądasz o niebo lepiej ― mówi mu na pożegnanie Gabriel.

Jest mała chwila na rozmowę. Gabriel zaparza herbatę, siedzimy w kontenerze, w którym jest podjazd i urządzenia dla niepełnosprawnych, toalety, magazyn z środkami czystości i odzieżą, stół, na którym leżą kwartalniki Caritas, książki do wypożyczenia dla chętnych, różańce. Oprócz staranności w obsłudze, porządnego wyposażenia i schludności w obejściu wyczuwa się tu jeszcze coś, atmosferę, która sprawia, że wielu, zwłaszcza młodocianych klientów, powraca tu wielokrotnie.

Właśnie na trawniku naprzeciwko wejścia do naszego kontenera przykucnął dwudziestokilkuletni chłopak w dresie. ― To nasz stały gość ― mówi Gabriel. ― Był zupełnie nie do życia, zbuntowany przeciwko wszystkim i wszystkiemu, jak ja kiedyś. Aż musiałem porozmawiać z nim po męsku i teraz chodzi jak w zegarku. Nawet chętnie mi tu pomaga. Drugi, również bezdomny, pracuje tu jako mój zmiennik i pilnuje w nocy tego obiektu. Tych młodych uciekinierów od rzeczywistości, w której się wychowywali, a potem próbowali z nią jakoś żyć, i która ich stopniowo ciągnęła w dół, jest coraz więcej. Wielu szuka pomocy, tylko nie zawsze umie z niej skorzystać, jak się znajdzie. Ciągle ich nosi… Jakaś tęsknota.

Janusz Sukiennik: Jak się tu znalazłeś, w tej łaźni mobilnej? To wygląda jak metafora przemiany w życiu człowieka, który z bandyty stał się kimś usługującym ludziom bezdomnym i zagubionym. Przecież i Ciebie nosiło w życiu.

Gabriel: Tak, mam bogate życie. Znaczy – obfite w wydarzenia i zwroty, bo finansami muszę się dzielić z komornikiem. Pochodzę z domu nieustannej balangi i libacji. Pamiętam porozbijany żyrandol i straszne wydarzenia, nie tylko dla dziecka, którym wtedy byłem, nie wyłączając zabójstwa. Bóg jednak prowadził mnie, chociaż trudnym szlakiem, i był zawsze blisko. Teraz widzę to wyraźnie. Uczyłem się życia, nie mając dobrych wzorów, w takich warunkach, w jakich byłem. Nieraz jako dziesięciolatek poszukiwałem matki po całej okolicy, żeby przyszła na obiad. A kiedy straszyła mnie duchami, ja w nocy szedłem na cmentarz i w ten sposób uczyłem się nie bać. Szybko dojrzewałem. Z jednej strony twardniałem, ale z drugiej ciągle była we mnie jakaś tęsknota za domem, bliskością, normalną rodziną. Ostatecznie zajmowali się mną dziadkowie i oni wnosili trochę normalności w moje życie. Tęskniłem jednak za prawdziwym ojcem. I wtedy ta chwila spotkania z Janem Pawłem II za pośrednictwem telewizji przyniosła jakiś wstrząs. W jego barwie głosu, ciepłej obecności, mądrości i zdecydowaniu poczułem obecność dobrego i wymagającego Ojca. Ale wcześniej był drogę do mojego życia.

J.S.: Spotkałeś jeszcze kogoś znaczącego dla Ciebie na tej drodze?

G.: Kiedy siedziałem w więzieniu, spotkałem się ze wspólnotą chrześcijańską, od której dostałem Biblię. Zacząłem ją czytać i tak się chyba zaczęło. Potem otrzymałem kilka ciosów od życia, jeden po drugim. Najpierw odeszła ode mnie ślubna żona i dzieciom groziło oddanie do domu dziecka. Potem zachorowała i umarła w wieku siedmiu lat moja córka. Jak wyszedłem, to chciałem się zabić, a raczej zapić na śmierć. Nie miałem jednak złości ani żalu do Boga. I właśnie wtedy chyba naprawdę zacząłem się modlić. Moją jedyną radością i nadzieją stał się syn, który ma teraz 21 lat. Skończył technikum i ma dobrą pracę, nie poszedł w ślady swojego taty. Tak, mój syn był również jedną z tych osób, które bardzo wpłynęły na moje życie.

J.S.: Czym zajmowałeś się po nawróceniu, do czasu pracy w tej łaźni?

G.: Bandyckie życie zakończyłem w wieku 28 lat, kiedy wszystko mi się zaczęło walić. Potem miałem małą firmę budowlaną, warsztat rowerowy, pracowałem w przedszkolu na Pradze jako złota rączka i bardzo się z tymi dziećmi zżyłem. Bardzo dobrze wspominam też pracę w ośrodku pomocy dla dzieci z zespołem Downa, ale praca tutaj jest miejscem, w którym czuję się naprawdę wolny, nie naznaczony jakimś piętnem i wiem, że moje życie ma sens. Kiedy widzę jakiegoś „zawieszonego” w życiu małolata i wyczuwam zachętę do rozmowy, to próbuję z nim rozmawiać. Widzę, jak bardzo potrzebują prawdziwego kontaktu z kimś, kto ich nie odrzuci ani nie zacznie od razu pouczać. Może wyczuwają we mnie bratnią duszę, bo ja wychowałem się, jak wielu z nich, można powiedzieć, w piekle, a teraz mam radość życia, którą się chętnie dzielę. I to ich często intryguje.

J.S.: Ostatecznie to Bóg Cię znalazł, czy ty znalazłeś Boga?

G.: Jedno i drugie, ale inicjatywa i staranie wyszły od Boga. Ja nie mam specjalnie odgniecionych kolan od modlitw. Staram się rozmawiać z Nim jak z Ojcem. I czuję radość z tego, że jestem zagubionym i odnalezionym synem. Od tamtej transmisji telewizyjnej.

J.S.: Serdeczne dzięki za rozmowę, za spotkanie i za świadectwo.

Janusz Sukiennik

 

Artykuł po raz pierwszy ukazał się w najnowszym numerze kwartalnika Caritas nr 1/2019.

Wersja papierowa jest dystrybuowana przez Caritas Polska i Caritas diecezjalne. Wersję elektroniczną można pobrać TUTAJ.

 

Tagi:kwartalnikpomoc wykluczonymświadectwo
Podziel się:
  • Podziel się na facebooku
  • Podziel się na twitterze
  • Podziel się na Google+
  • Podziel się na Linkedin
  • Prześlij mailem
https://caritas.pl/wp-content/uploads/2019/01/gabriel-pa300299.jpg 3456 4608 Mikołaj Brożek https://caritas.pl/wp-content/uploads/2025/10/logo-35-lecie-red.png Mikołaj Brożek2019-01-12 09:00:162019-01-10 13:08:29Gabriel, czyli życie na kontrze [ŚWIADECTWO]

Najnowsze

  • Reagowanie w kryzysie: Caritas Polska wspiera bezpieczeństwo obywateli30 grudnia 2025 - 17:05
  • Caritas i Polska Pomoc na świecie w 2025 r.30 grudnia 2025 - 10:23
  • Spotkania wigilijne dla osób poszkodowanych w powodzi29 grudnia 2025 - 16:30
  • Podsumowanie realizacji Podprogramu 2024 w ramach funduszy FEPŻ29 grudnia 2025 - 08:00
  • Świąteczne paczki dla potrzebujących na Ostrowie Tumskim24 grudnia 2025 - 12:49

Caritas diecezjalne

Kategoria

  • Damy Radę!
  • Ekologia integralna
  • Liban
  • Spiżarnia Caritas
  • Wigilia Caritas
  • Hospicja i opieka długoterminowa
  • Tak. Pomagam!
  • Bezdomni
  • Tydzień Miłosierdzia
  • Pomoc migrantom i uchodźcom
  • Strefa Gazy
  • FEPŻ
  • Partnerzy
  • Afryka
  • Bliski Wschód
  • Powódź w Polsce
  • Jemen
  • Jałmużna
  • Wenezuela
  • Dzieci
    • Akademia Caritas Dzieciom
    • Wakacyjna Akcja Caritas
    • Stypendia
    • Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom
    • Tornister Pełen Uśmiechów
  • Fotogalerie
  • Misje
  • Seniorzy
    • Na codzienne zakupy
  • Syria
  • Wolontariat
  • Pomoc dla Ukrainy
  • Działalność na świecie
  • Caritas na świecie
  • Jedynka
  • Caritas Diecezje
  • Caritas w Polsce
  • Aktualności

Caritas

  • Caritas Polska
  • Caritas diecezjalne
  • Caritas Europa
  • Caritas Internationalis
Praca
w Caritas Polska
Ogłoszenia o zamówieniach
w Caritas Polska

Komu pomagamy?

  • Ukraina
  • Dzieci
  • Seniorzy
  • Pomoc żywnościowa
  • Bezdomni
  • Migranci i uchodźcy
  • Pomoc na świecie

Chcę pomóc!

  • Wolontariat
  • Uratujecie.pl
  • Wesprzyj nas
© Copyright - Caritas Polska
  • Facebook
  • Youtube
  • Instagram
  • Linkedin
  • Mail
  • Twitter
  • Vk
  • Klauzula dla użytkowników strony i darczyńców
  • Klauzula dla osób do kontaktu
  • Polityka prywatności
  • Regulamin SMS
  • Regulamin strony
  • RODZINA RODZINIErodzinarodzinie.caritas.pl
  • Caritas Laudato Silaudatosi.caritas.pl
  • Wesprzyj nas
  • Chcę pomóc
  • Szukam pomocy
  • Duchowość
Scroll to top